wtorek, 21 listopada 2017

MTB Tour of Bagatela, czyli leśny debiut Chudej

Ze względu na specyfikę mojej pracy - grafik ustalany na miesiąc do przodu - wolny czas z Krzysiem planować musimy z dużym wyprzedzeniem. Ze względu na imprezę rowerową organizowaną przez OTR Interkol - klub, do którego należy Krzyś - poprosiłam o wolny weekend 18-19 listopada, by towarzyszyć swojemu chłopakowi. Początkowo miałam zamiar raczej wystąpić tylko w roli fotografa i obserwatora, jak to miało miejsce przy poprzednich wyścigach, ale po namyśle uznałam, że może warto byłoby w końcu wystartować w terenie...

poniedziałek, 20 listopada 2017

Skałki na Prochowej

Niedziela powitała mnie śniegem, wiatrem i lekkim mrozem. Mogłam zapomnieć o planowanej wycieczce rowerowej. Nie zamierzałam jednak siedzieć w domu. Koniecznie chciałam wyjść. Pomyślałam, że dawno nie byłam na Prochowej i tam też się wybrałam.

sobota, 18 listopada 2017

A gdyby tak Mieszko nie przyjął chrześcijaństwa...- "Szeptucha"

 - A "Szeptuchę" czytałaś?  zapytała przyjaciółka, gdy we wtorkowe popołudnie pojawiłam się u niej z aromatyczną zupą dyniową.
Moje przeciągłe "Nie?" było jednocześnie odpowiedzią i pytaniem. Czekałam, aż przyjaciółka powie kilka słów o książce.

piątek, 17 listopada 2017

Doroty Schrammek prezent pod choinkę

Nie ukrywam, że przesyłka od Wydawnictwa "Szara Godzina" w skrzynce pocztowej znów mnie zaskoczyła. Fakt, że do świąt został jeszcze ponad miesiąc, ale to właśnie teraz jest najlepszy czas na zakup prezentów, a nowa powieść idealnie się do tego nadaje.
"Tam, gdzie czeka anioł" to kolejna książka Doroty dziejąca się na Pomorzu. Tym razem Pisarka umiejscowiła akcję na pograniczu polsko- niemieckim. Główna bohaterka przemieszcza się pomiędzy Ueckernmunde a Policami, a my mamy możliwość zwiedzić obie miejscowości razem z nią.

poniedziałek, 13 listopada 2017

Bułki drożdżowe z kurczakiem

Wzięło mnie na drożdżówki, oj wzięło!No, ale co robić  gdy za oknem pięknie jest jedynie o świcie, a potem ciemne chmury szczelnie otulają dolinę?
 O upieczeniu bułek myślałam już od jakiegoś czasu.  Są one świetnym rozwiązaniem, gdy wyrusza się w trasę, a ja sporo ostatnio podróżuję pociągami linii wszelakich. Małe, poręczne a jedzonko konkretne.